Piątek 13. Dla jednych data grozy, dla innych, po prostu piątek z nutką klimatu
To ten dzień w kalendarzu, który ma własną reputację. Wystarczy, że wypada trzynasty i nagle wszystko nabiera podejrzanego charakteru. Autobus się spóźni? No tak, piątek 13. Rozlejesz kawę? Wiadomo. Ktoś zapomni oddzwonić? Kosmos się sprzysiągł. A prawda jest taka, że to chyba najbardziej niesłusznie osądzany dzień w roku. Ma świetny PR, trochę mroczny, trochę tajemniczy. Idealna wymówka, żeby obejrzeć horror, zamówić pizzę i pośmiać się z własnych „pechowych” wpadek. Bo umówmy się, jeśli coś ma się wydarzyć, to wydarzy się niezależnie od daty. A jeśli już ma być pech… to przynajmniej z klimatem. Piątek 13 ma w sobie coś fajnego, wyrywa z rutyny. Sprawia, że zwracamy uwagę na drobiazgi, żartujemy, puszczamy oczko do losu. To taki dzień, który mówi: „Hej, nie bierz wszystkiego tak serio”. Więc zamiast omijać czarne koty i sprawdzać horoskop co godzinę, może lepiej potraktować ten dzień jak pretekst do dobrej zabawy. W końcu to nadal piątek. A piątek to mały weekendowy cud, nawet jeśli z numerem 13
13 lut 2026 |
Polska